Niesamowita determinacja. 6-miesięczna metamorfoza sylwetki Wiesława

Table of contents

Table of contents

Wiesław prowadzi własny biznes – dużo stresu, mało czasu, zajadanie emocji słodyczami. Efekt? Nadmiar tkanki tłuszczowej i brak formy. Przyszedł do mnie z polecenia – chciał pozbyć się oponki z brzucha i zbudować sportową sylwetkę. W 6 miesięcy: –10 kg tłuszczu, więcej masy mięśniowej, zupełnie nowa energia.

Wiesław chcąc zadbać o zdrowie i sylwetkę, zgłosił się do mnie z polecenia innego klienta. Jego głównym celem było pozbycie się „oponki” i poprawa formy fizycznej. Zdecydował się na współpracę pod kątem diety oraz treningów – i nie oglądał się za siebie.

Zmiana zaczyna się od jedzenia – czyli dlaczego więcej znaczy lepiej

Wiesław korzystał wcześniej z cateringu dietetycznego, ale spożywał zaledwie 1500 kcal dziennie. To o połowę za mało jak na dorosłego mężczyznę ważącego ponad 110 kg! Nic dziwnego, że nie miał energii i sięgał po słodycze.

W tamtym czasie sam przygotowywałem posiłki dla wybranych klientów – Wiesław dołączył do tego grona. Otrzymywał ode mnie gotowe, dopasowane do jego potrzeb zestawy posiłków na cały dzień. Zwiększyliśmy kaloryczność do 3200 kcal dziennie. Efekt? Uczucie sytości, stabilna energia i… koniec z podjadaniem słodkiego.

Czasem to nie stres jest problemem – tylko zbyt mała ilość jedzenia.

Trening bez kontuzji – bezpieczny start i szybkie efekty

Trening zaczęliśmy bardzo ostrożnie – trzy razy w tygodniu ćwiczenia funkcjonalne z masą ciała. Bez ciężarów, bez pośpiechu. Skupiliśmy się na poprawie postawy, mobilności i wzmocnieniu mięśni głębokich. To właśnie te elementy były u Wiesława najbardziej zaniedbane.

Po 4 tygodniach, gdy ciało lepiej reagowało na ruch, wprowadziliśmy ciężary. Efekty przyszły błyskawicznie. Sylwetka zaczęła się zmieniać niemal z tygodnia na tydzień. Po 6 tygodniach Wiesław sam zaproponował dodatkowy dzień treningowy – od tej pory ćwiczyliśmy 4 razy w tygodniu.

Kontuzje? Nie ma rzeczy niemożliwych

Wiesław nie miał łatwej historii treningowej. Miał wstawioną blachę w lewym obojczyku, przestawiony bark i przepuklinę w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Do tego błędne wzorce ruchowe, które wyniósł z samodzielnych treningów. Wymagało to bardzo uważnego podejścia.

Zaskoczył mnie swoją dyscypliną – po miesiącu sam zaczął przyjeżdżać na treningi 30 minut wcześniej, by samodzielnie wykonać rozgrzewkę ogólną i specjalistyczną. Dzięki temu mogliśmy maksymalnie wykorzystać wspólny czas na trening właściwy.

Efekty współpracy – siła, forma i lepsze samopoczucie

Spersonalizowany catering, systematyczne treningi i ogromna determinacja Wiesława przełożyły się na imponujące efekty. W ciągu 6 miesięcy schudł 10 kg, poprawił postawę, mobilność i zyskał widoczną masę mięśniową.

Co najważniejsze – lepiej się czuł, miał więcej energii i odzyskał kontrolę nad swoim zdrowiem. To doskonały przykład na to, że nie trzeba głodować, by schudnąć. Czasem trzeba… jeść więcej i mądrzej.

Chcąc zadbać o zdrowie i sylwetkę, zgłosił się do mnie z polecenia innego klienta. Jego głównym celem było pozbycie się „oponki” i poprawa formy fizycznej. Zdecydował się na współpracę pod kątem diety oraz treningów – i nie oglądał się za siebie.

Poznaj więcej historii naszych podopiecznych!

Krzysiek

Krzysiek na co dzień mieszka w Norwegii i ma bardzo niską aktywność. Jednak treningi niesamowicie przypadły mu do gustu. Po 14 tygodniach osiągnęliśmy wspaniałe rezultaty: 15 kg mniej na wadze oraz 24 cm mniej w obwodzie w pasie.

Michał

Poznaliśmy się na moim pierwszym szkoleniu na temat zdrowej i skutecznej redukcji. Michał zaczął ze mną współpracę indywidualną. W ciągu 6 miesięcy schudł 18 kg! Jednocześnie poprawił swoją postawę i zbudował sporo masy mięśniowej.

Łukasz

Nieregularny tryb życia w Norwegii i praca w radiu nie ułatwiały zadania. Łukasz jadł 2–3 posiłki dziennie zgodnie z indywidualnym planem, który wpisał się w jego rytm dnia. Nie musiał zmieniać całego trybu życia – to plan dopasował się do niego, a nie odwrotnie.

UMÓW KONSULTACJE

Tomasz Giza

Mgr Tomasz Giza. Mistrz Świata i Mr. Universe w kulturystyce, magister wychowania fizycznego, dyplomowany dietetyk oraz specjalista w zakresie korekcji wad postawy. Od 2015 roku pomaga ludziom skutecznie kształtować sylwetkę, poprawiać zdrowie i nawyki ruchowe.

Leave a comment